USTAWICZNA INICJATYWA

Dzieciom nie pozwalano się widywać, a kierownicy doświadczenia traktowali je bez jakiegokolwiek uczucia. Karmiono je, kąpano, przewijano i poddawano rozmaitym doświadczeniom. Poza tym pozostawiano je w łóżeczkach i nie zwracano uwagi na ich krzyki, gdy pozo­stawały same. Unikano przejawów przychylności, takich jak uśmiechanie się, pieszczoty i przytulanie.Kiedy ukończyły 7 tygodni, dzieci zaczęły wodzić oczami za eksperymentatorami, niekiedy uśmiechając się, gdy wchodzili. Od chwili ujrzenia dorosłych’, uwaga ich’ kierowała się w większym stopniu na ich twarz niż na inne okolice ciała. Między 9 a 12 ty­godniem życia zaczynały śmiać się i kokietować, a między 12 i 16 tygodniem płakały, kiedy dorośli odwracali się od ich łóżeczek. Około 6 miesiąca życia zaczęły reagować na hałasy lękiem, a gdy zbliżano się do nich i kiedy były najedzone, uśmie­chały się przez dłuższy czas. Często przy tym gaworzyły. W ósmym miesiącu jednemu z dzieci udało się dotknąć włosów i twarzy kierującego doświadczeniem i tym samym przełamać atmosferę obojętności. Od tej chwili małżonkowie Dennis podda­wali się dążeniom dzieci do kontaktu. Każdego dnia trochę mó­wili do nich, bawili się z nimi pozwalając również, aby bliźnięta zajmowały się sobą wzajemnie. Ustawiczna inicjatywa w kierun­ku nawiązywania kontaktu wychodząca od dzieci zmiękczyła kie­rowników doświadczenia i spowodowała złagodzenie nieludzkie­go eksperymentu. Jednak jeszcze do 14 miesiąca życia trzymali oni dzieci w warunkach ścisłej izolacji od doznań płynących ze świata zewnętrznego.