WRAZ Z DOJRZEWANIEM

Po prostu boją się one obcych, co niewątpliwie jest im wrodzone, jako że zgodnie z moimi własnymi ustaleniami, uchylanie się od kontaktu z nie­znajomymi i lęk przed nimi dostrzec można również u dzieci głuchoniewidomych od urodzenia. W tych wypadkach taka postawa rozwija się nawet wbrew wysiłkom wychowawczym. Bo przecież wysiłku trzeba na to, aby wpoić dzieciom, że nie mają się czego obawiać i że każdy jest im życzliwy.Wraz z dojrzewaniem w drugim półroczu życia, obawa przed obcymi wzrasta, jednocześnie wzrasta wszakże siła więzi z wy­braną osobą, a możliwość realizowania takiej więzi jest warun­kiem dalszego zdrowego rozwoju dziecka. Jeśli dziecko zostanie rozłączone z matką wskutek np. dłuższego pobytu w szpitalu, sta­nowi to dla niego ciężki szok. Początkowo dziecko protestuje i często płacze. Z biegiem czasu uspokaja się i próbuje nawiązać kontakt z jedną z pielęgniarek. Jeśli taka więź z zastępczą matką zostanie zadzierzgnięta, wówczas prognozy dalszego rozwoju sta­ją się pomyślne. Jednak możliwość takiego wiązania się utrudnia fakt, że na ogół pielęgniarka nie ma czasu na zajmowanie się jednym dzieckiem. Ponadto siostry zmieniają się wskutek urlo­pów, nocnych dyżurów, a każda strata zastępczej matki jest dla dziecka ponownym szokiem. W końcu dziecko zamyka się wobec swego otoczenia i popada w stan apatii. Jeśli po 3 – 4-miesięcznym pobycie w szpitalu dziecko takie powraca do rodziny, wów­czas przychodzi do siebie.